wtorek, 29 września 2015

Masaż gorącymi kamieniami- jak zrobić żeby się nie poparzyć.


Długo mnie tutaj nie było, jakby nie patrzeć to od końca maja. Ale jakoś tak nie miałam czasu, za dużo cennych minut zabierało mi życie poza internetem. Mam nadzieję, że teraz to się zmieni i będę bywać tutaj regularnie. Takie właśnie mam postanowienie. :) 
Ostatnio podczas tak zwanych kobiecych plotek koleżanka podrzuciła mi temat masażu gorącymi kamieniami.   Zbyt wiele o tym nie wiedziałam, bo tylko kiedyś obiło mi się to o uszy. Teraz postanowiłam zgłębić temat i trochę wam go przybliżyć. :) 


Taki masaż gorącymi kamieniami najczęściej stosuje się w gabinetach odnowy biologicznej lub gabinetach masażu. Jest on bardzo wartościowy dla organizmu, ponieważ przyspiesza jego proces wypoczynkowy i dzięki temu zwiększa zdolność wysiłkową. Ta technika masażu można powiedzieć, że jest zbawienna w dzisiejszych czasach. Przynosi ulgę zmęczonemu i zestresowanemu człowiekowi. 





Do wykonania tego masażu używa się kamieni bazaltowych. Najczęściej są one sprowadzane z miejsc takich jak Hawaje. 

Masaż gorącymi kamieniami działa na 4 strefy:


  • SKÓRĘ - ponieważ poprawia jej elastyczność, ułatwia oddychanie skóry i co ważne dla kobiet, wspomaga redukcję cellulitu;
  • TKANKĘ MIĘŚNIOWĄ - ponieważ poprawia napięcie mięśni, regeneruje je po wysiłku fizycznym i zwiększa ich zdolność do pracy;
  • UKŁAD KRWIONOŚNY I LIMFATYCZNY - tutaj ważne jest to, że ułatwia pracę serca i zmniejsza opór krwi w tętnicach;
  • UKŁAD NERWOWY - ponieważ łagodzi objawy stresu.

Niestety jak do wielu rzeczy tak i do tego masażu są wskazania i przeciwwsk
azania. Dobrze jest stosować ten masaż w stanach poudarowych, chorobach reumatycznych, przy krwie kulszowej, po urazach ośrodkowego układu nerwowego oraz przy otyłości. Niestety nie wolno go stosować w czasie gorączki, przy zapaleniu żył, przy owrzodzeniu czy w przypadku chorób zakaźnych. I warto pamiętać, że po wykonaniu tego masażu, osoba masowana powinna unikać wysiłku fizycznego przez około godzinę.

Mi ten rodzaj masażu bardzo się spodobał. I w sumie na jesień byłby w sam raz. Widziałam, że spokojnie można pójść na kurs gdzie wszystkiego nauczą i nie jest to duża inwestycja. Tylko mi tyle kursów masażu się podoba, że nie wiem czy tak od razu umiałabym zdecydować się na jeden. Myślę, że najrozsądniejszym byłoby najpierw zgłębić tutaj temat wszystkich rodzajów na które się natknę i z perspektywy czasu wybrać ten który najbardziej przypadnie mi go gustu i dopiero w taki kurs zainwestować.  Liczę też trochę na waszą pomoc, że na koniec pomożecie mi wybrać ten jedyny, odpowiedni rodzaj.  :) 


A dla ciekawskich:
Gdy używamy podgrzewacza do kamieni, dedykowanego specjalnie do tego rodzaju masażu to nie ma szans na poparzenia. Taki podgrzewacz nadaje kamieniom odpowiednią temperaturę. :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz