
Tak jak już wcześniej obiecałam, dziś będzie trochę o masażu pałeczkami bambusowymi. Masaż bambusem można też spotkać czasami zapisany jako bamboo massage, ale nadal jest to to samo.
Ale po kolei...
Ogólnie mówiąc jest to masaż relaksacyjny, który wykonujemy z pomocą pałeczek bambusa. Pałeczki te rolujemy po ciele. Trzeba wiedzieć, że pałeczki są rożnej grubości i długości, bo używa się ich w zależności od techniki i wielkości ciała. I to nie jest tak, że można wziąć pierwszy lepszy kawałek bambusa i nim masować. Nie ma tak łatwo. :) Te pałeczki trzeba najpierw odpowiednio przygotować - dokładnie umyć, zdezynfekować i co bardzo istotne - na koniec podgrzać i tą temperaturę utrzymać. Bambus musi oddawać ciepło podczas masażu.
Masaż pałeczkami bambusowymi łączy się z masażem klasycznym- manualnym, ponieważ to techniki manualne rozpoczynają i kończą masaż bambusami. Techniki manualne można też wykorzystywać jako "międzyczas" gdy zmienia się grubości pałek.
W pomieszczeniu gdzie jest wykonywany masaż powinna być zagwarantowana odpowiednia temperatura, bo masuje się duże partie ciała i są one odsłonięte i narażone na wychłodzenie. Można też skorzystać z pomocy muzyki albo aromaterapii ale o tym innym razem.
Na początku używamy pałeczek o większej średnicy, często największych jak posiadamy i powoli schodzimy do najmniejszych. Duże - masują duże fragmenty ciała np. plecy lub na początku rozgrzewają ciało, a małe - pozwalają na dokładny masaż każdej części ciała oddzielnie. Te pałeczki tak jakby roluje się po ciele z różnym naciskiem. Wiem, że ciężko tak opisać, nie obrazując ale mam nadzieję, że chociaż trochę umiecie sobie to wyobrazić.
Właśnie dzięki uciskowi o którym mówiłam, masaż ten poprawia krążenie. Eliminuje napięcia i wzmacnia mięśnie. Uelastycznia skórę i redukuje cellulit.
Mojej kumpeli ten rodzaj masażu przypomina rozwałkowywanie ciasta, a Wam? :)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz