Pewnie dziwicie się co się takiego stało, że bywam tutaj dość regularnie. A więc tak - staram się wypełnić swoje postanowienie. I tak doszłam do wniosku po poprzednim wpisie, że jednak powinnam choć pokrótce opisać każdą z technik masażu, a nie tylko ograniczać się do wybranych trzech. A więc szykujcie się na następną porcję wiedzy. Zaczynamy! - Ugniatanie - w tej technice masażysta chwyta kawałek skóry i pociąga go do góry. Wygląda to trochę tak jak wyrabianie ciasta. Rozumiecie o czym mówię? Te proste ruchy mają bardzo dobry wpływ na pośladki, ramiona i uda. Co ciekawe - ugniatanie przyspiesza też przepływ krwi.
- Rozcieranie - polega na wykonywaniu rękoma ruchów kolisto-posuwistych wraz z całą tkanką którą się masuje. Istotne jest to, żeby tkanka masowana przesuwała się za ręką masażysty. Rozcieranie spowoduje utworzenie się fałdu skórnego, w którym tkanki będą się rozciągać i rozcierać. ROZCIERANIE jest bardzo ważną TECHNIKĄ MASAŻU w czasie LECZENIA. Masażem rozcieraniem leczy się przykurcze, blizny, bliznowce i zrosty pourazowe.
- Wibracja - nie mylić tego z wibracją muzyczną! :) Żeby wykonać masaż wibracją rękę należy zgiąć w stawie łokciowym, pod kątem około 30 stopni i położyć na ciele masowanego. Trzeba pamiętać, że kontakt ze skórą powinna mieć tylko dłoń. Wtedy poprzez izometryczne napięcie należy napiąć bardzo mocno przedramię i wtedy dłoń powinna zacząć wibrować. Gdy już poczuje się drgania trzeba przesunąć dłoń po ciele takim ruchem trochę głaszczącym ale utrzymując napięcie i ciągłe drgania. To wcale nie jest takie trudne jak się wydaje! :)
- Roztrząsanie - inaczej zwane roztrzepywaniem lub techniką wstrząsania. Jest to trochę taka odmiana techniki wibracji. Takie roztrząsanie wykonuje się całą powierzchnią dłoni, a nie tylko jej częścią. Masażysta musi mieć rozluźnione mięśnie kończyny górnej. Roztrząsanie jest o wiele mniej męczące dla masażysty niż wibracja. Delikatne roztrząsanie rozluźnia tkanki, a energiczne działa na ciało pobudzająco.
- Wyciskanie - to jest przez większość ludzi technika postrzegana jako dość drastyczna. Polega ona na tym, że masażysta obejmuje części ciała takie jak uda czy pośladki i ściska je z dość znaczną siłą. Jeśli jest tylko to możliwe to chwyta ciało obiema rękami i wtedy uciska na zmianę - raz jedną, raz drugą ręką. Trzeba pamiętać, że należy mieć palce złączone i kciuk odsunięty na bok. Masaż jest zaczynany delikatnie ale następnie stopniowo trzeba zwiększać siłę nacisku, aby skutecznie przepychać krew i chłonkę w kierunku serca. Masaż ten poprawia krążenie, usuwa toksyny z organizmu, dotlenia krew i pobudza OUN - ośrodkowy układ nerwowy.
Zostało jeszcze kilka ale to może kiedy indziej, żeby was nie zanudzić.
Słyszeliście o kursie masażu pałeczkami bambusowymi?
Brzmi może trochę egzotycznie ale zapowiada się ciekawie.
Przybliżę wam go następnym razem. Już nie mogę się doczekać!
A teraz życzę wam leniwego weekendu jak kolega ze zdjęcia... :)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz